Ja na swoje zaprosiłam tylko rodziców, rodzeństwo i 4 przyjaciół. Było nas w sumie 16 osób. Część jedzenie zrobiła teściowa, część moja mama i siostra. Wypożyczyliśmy namiot, udekorowaliśmy lampkami żarowkami i żywymi liliami. Mieliśmy do obsługi dwie panie, które na bieżąco sprzątały i podawały ciepłe jedzenie. Było ekstra i polecam każdemu wesele bez obcych ludzi. Dla nas to był wspaniały dzień. Ślub tylko cywilny.