Odpowiedzialnosc zarzadu stowarzyszenia

Dzien dobry. Wraz ze znajomymi założyliśmy klub sportowy w którym trenują dzieci. Byłam wiceprezesem zarzadu stowarzyszenia. Po 2-3 miesiącach spiełam się z trenerka i zrezygnowalam z funkcji i z czlonkowstwa w stowarzyszeniu. Mialo to forme pisemną, wyslana mejlem na adres prezesa. Prezes to mój znajomy, nie wysłał mi potwierdzenia, ale rozmawialiśmy o tym twarzą w twarz, przyjął moja decyzję. To był okres, kiedy tak naprawdę wszystko się organizowało dopiero. Ja nic w klubie przez ostatni rok nie robiłam, nie funkcjonowałam w nim, nie wiedziałam co się w nim dzieje. Jakieś dwa miesiące temu dowiedziałam się, że prezes nie dopełnił obowiązku i nie zgłosił mojej rezygnacji do starostwa. Teraz okazało się, że chłopiec który trenował w klubie był gnębiony przez kolegów po treningach i probowal popełnić samobójstwo. Pytanie: czy ja mogę jakoś za to odpowiedzieć? Czy coś mi grozi?
 
Widzę, że pytanie wisi już jakiś czas, ale postaram się odpowiedzieć zgodnie z moją najlepszą wiedzą. Proszę inne prawniczki, aby ewentualnie poprawiły mnie!
@Marlena Rębelska
@Karolina Pająk (nie mogę oznaczyć)?
@Agnieszka Bałaga-Kupis (nie mogę oznaczyć)?

Co do zasady nie podlegasz odpowiedzialności, samo to że formalnie mogłaś nadal figurować w rejestrze nie oznacza automatycznie odpowiedzialności za zdarzenia, zwłaszcza jeśli faktycznie zrezygnowałaś, nie pełniłaś funkcji i nie miałaś żadnego wpływu na działalność klubu ani wiedzy o sytuacji, odpowiedzialność cywilna czy karna członków zarządu opiera się na realnym działaniu lub zaniechaniu i związku z konkretnym naruszeniem, a nie wyłącznie na „papierowym” wpisie, kluczowe byłoby więc ustalenie czy miałaś jakikolwiek wpływ na organizację zajęć, nadzór nad trenerami czy bezpieczeństwo dzieci – z tego co piszesz raczej nie, natomiast zawsze diabeł tkwi w szczegółach, znaczenie może mieć statut, sposób Twojej rezygnacji, zakres obowiązków zarządu i to jak formalnie wyglądała reprezentacja stowarzyszenia, więc jeśli sprawa miałaby się rozwinąć, warto byłoby przejrzeć dokumenty i ewentualnie skonsultować się indywidualnie z kimś mądrym w tym temacie 😊
Piszesz, że to Stowarzyszenie (ale czy zwykłe lub rejestrowane?): Wiceprezes odpowiada za szkody wyrządzone klubowi lub osobom trzecim, jeśli działał lekkomyślnie lub zaniedbał swoje obowiązki (np. nie zapewnił bezpieczeństwa na obiekcie).
 
Aby odpowiadać za cokolwiek musi zostać wykazane działanie lub zaniechanie w działaniu. Poprosimy o więcej informacji co do stowarzyszenia. A na przyszłość warto jednak mimo znajomości i przyjaźni dopełniać formalności. Proszę spróbować dopilnować zmiany w rejestrach (nie do końca ma Pani na to wpływ).

Odpowiedzialność udowodnić nie bezie łatwo, warto jednak zabezpieczyć ten mail z rezygnacją, wydrukować. Sprawdzić czy w którymś mailu zwrotnym czy sms nie ma dorozumianego potwierdzenia przyjęcia rezygnacji. Zabezpieczyć poprzez np wydruk korespondencji, która może świadczyć o rezygnacji, braku działań. W przypadku postępowania ewentualnego i próby pociągnięcia do odpowiedzialności także wskazać świadków ewentualnych, którzy wiedzieli o rezygnacji.

Ja zawsze doradzam się bronić w przypadku jakichkolwiek zarzutów a nie czekać, że prawda sama się obroni.
 
Powrót
Góra