To trochę w stylu Smarzowskiego, on tak już ma. Też miałam (i mam poniekąd) takie wrażenie, czy aby to wszystko nie za dużo dla jednej osoby, w jednym domu, tyle "wrażeń" i tortur, czy to nie ekskalacja patologii. Ale byłam na spotkaniu z aktorką, która przygotowując się do roli, spotykała się z...