Przyjaźń między bezdzietną, a matką

Hej!

Zacznę od tego, że jestem bezdzietna z wyboru, mam przyjaciółkę z którą znam się od jakiś 6 lat. Ona bardzo szybko zaszła w ciążę, a teraz niedawno urodziła drugie dziecko.
Mam wrażenie, że przyjaźń nam się przez to sypie. Odkąd ma dzieci nie mówi praktycznie o niczym innym, w ciągu dnia mam spam zdjęć jej dzieci i już nie wiem jak mam reagować, bo ok są cute, ale nie będę się nad nimi za każdym razem rozpływać tak jak ona, bo dla mnie to dzieci jak dzieci. Ostatnio wysłała mi nawet obsrane dziecko, bo to niby zabawne - mi cofnął się wtedy obiad 😂

I smuci mnie, że coraz mniej jest dziewczyny którą znałam, a teraz jedynym tematem jest macierzyństwo i dzieci. Widzimy się raz na rok i wtedy też nie jest w stanie zostawić dzieci z ich ojcem, bo „będą za nią płakać” więc wtedy przyjeżdżam do niej i prawie w ogóle nie rozmawiamy, bo jej dzieci hałasują, proszą
o jej uwagę, specjalnie dokuczają albo płaczą. Raz przed drugim dzieckiem jak zostawiła je z mężem to co chwilę wisiała z tym dzieckiem na telefonie albo rozmawiała przez video.

Jest sens ratować tą przyjaźń? Byłyście w takiej relacji?
 
Jesteście na różnych etapach i to normalne. Trzeba przeczekać. Powiedz jej może tak delikatnie, że góra dwie fotki dziecka starczą. Nie musisz oglądac go w każdej pozycji. Ja tego też nie lubię jak pokazują dzieci jak siedzą, stoją, od tyłu z boku z przodu :rolleyes: i się tym jarają jakby to było bóg wie co. Przeczekaj, koleżance przejdzie w końcu, bo dzieciaki dorosną a ona wtedy wróci i znów będzie sobą. Kobiety niestety dostają odpieluszkowego zapalenie mózgu na jakiś czas jak urodzą dziecko 😂😅 Byłam w takiej relacji, potem wszystko wraca do normy.
 
Jesteście na różnych etapach i to normalne. Trzeba przeczekać. Powiedz jej może tak delikatnie, że góra dwie fotki dziecka starczą. Nie musisz oglądac go w każdej pozycji. Ja tego też nie lubię jak pokazują dzieci jak siedzą, stoją, od tyłu z boku z przodu :rolleyes: i się tym jarają jakby to było bóg wie co. Przeczekaj, koleżance przejdzie w końcu, bo dzieciaki dorosną a ona wtedy wróci i znów będzie sobą. Kobiety niestety dostają odpieluszkowego zapalenie mózgu na jakiś czas jak urodzą dziecko 😂😅 Byłam w takiej relacji, potem wszystko wraca do normy.
Zwróciłam jej kiedyś delikatnie uwagę to powiedziała, że to normalne, że wysyła mi zdjęcia dzieci i o nich mówi, bo są częścią jej życia tak jak mój narzeczony mojego. Tylko ja nie wysyłałam jej codziennie jego zdjęć, bo jest słodki i go kocham XD Niestety 90% tego co do mnie mówi i mi wysyła to dzieci
 
Powrót
Góra