Nie zarabiam, mamy wspólnotę majątkową. Mąż wydziela mi pieniądze

Mamy wspólnotę majątkową, wspólne mieszkanie. Nie było robionej rozdzielności. Od jakiegoś czasu nie pracuję zawodowo, bo nie pozwala na to moje zdrowie. Czy według prawa pieniądze, które zarobi mąż są jego? Kiedyś zarabiałam i to bardzo dobrze. Od 3 lat choruję przewlekle, nie dałam rady utrzymać pracy. Pracuję w domu, gdy jestem w stanie, to jednal bardzo mały dochód. Plus renta. Jak wygląda moja sytuacja w świetle prawa? Czy mam prawo wymagać od małżonka, by dzielił się ze mną swoimi pieniędzami? Mamy dzieci i dzieciom wszystko zapewnia. Ja opiekuję się nimi, prowadzam do szkoły i przedszkola, prowadzę dom. Jak mogę zabezpieczyć siebie do czasu powrotu do zdrowia i w przyszłości. Mam już dosyć słuchania, że jestem darnozjadem i mnie utrzymuje. Przecież ja nie wybrałam swojego stanu i choroby :(
 
To zależy od wielu szczegółów, których nie da się ocenić przez internet, ale co do zasady: jeśli między małżonkami istnieje ustawowa wspólność majątkowa i nie została ustanowiona rozdzielność majątkowa, to wynagrodzenie za pracę uzyskiwane przez jednego z małżonków wchodzi do majątku wspólnego. Nie są to więc wyłącznie „jego pieniądze”.

Ważne dla Ciebie w kontekście Twojej sytuacji: w małżeństwie wkład każdego z małżonków nie polega wyłącznie na zarabianiu pieniędzy. Opieka nad dziećmi, zajmowanie się domem czy rezygnacja z aktywności zawodowej z powodu choroby to też jest forma przyczyniania się do funkcjonowania rodziny. Jako małżeństwo (małżonkowie) macie obowiązek wzajemnej pomocy wobec siebie i przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny. Małżonek osiągający dochody powinien uczestniczyć w utrzymaniu rodziny, a nie tylko dzieci.
Jesteście razem, prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe (po prostu razem żyjecie, mieszkacie) i nie ma rozdzielności majątkowej, to nie jest tak, że jedno z Was „utrzymuje” drugie wyłącznie ze swojej dobrej woli. Małżeństwo to są też obowiązki i trzeba zzdawać sobie z tego sprawę.

Żeby Twoją sytuację dokładniej ocenić i podpowiedzieć, jak najlepiej zabezpieczyć się na przyszłość, trzeba byłoby znać więcej szczegółów. Jak wygląda wasze małżeństwo, jak wyglądało wcześnie, informacje dot. renty, chorób itp., bo generalnie jeśli chodzi o odpowiedź ogólną to wygląda to tak jak napisałam :)

W razie dalszych pytań pisz śmiało!
 
Potwierdzam wszystko powyższe Pani Mecenas. A jeszcze prosiłabym o zwrócenie uwagi, że skoro małżonek ma problem z dzieleniem się pieniędzmi to istnieją także tzw. alimenty, jako obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny. Tak, mimo, iż są Państwo małżeństwem i mieszkają razem. Podobnie jak Pani Mecenas potwierdzam, iż za mało mamy informacji aby rozważyć odpowiednie rozwiązanie. Istnieje jednakże ryzyko zaostrzenia konfliktu w takiej sytuacji. Jednakże warto zadbać o swoje, aby móc normalnie egzystować.

W razie dodatkowych pytań, postaramy się pomóc :)
 
Powrót
Góra