Moja siostra korzystała z mojego konta Allegro i PayPo. Znała mój login i hasło i sama składała zamówienia. Wszystkie zakupione rzeczy były wysyłane na jej adres i znajdują się u niej. To ona zapewniała mnie, że będzie spłacać zobowiązania, jednak przestała to robić.
Obecnie na moim koncie PayPo pozostało do spłaty ponad 4 300 zł. Nie jestem w stanie samodzielnie spłacić tej kwoty. Przebywam na zwolnieniu lekarskim, mam niższe dochody, samotnie wychowuję dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności i ponoszę wysokie koszty jego terapii. Dodatkowo czeka mnie leczenie.
Chciałabym zapytać:
Czy w mojej sytuacji mogę dochodzić od siostry zwrotu całej kwoty?
Czy fakt, że wszystkie przesyłki były dostarczane na jej adres i znajdują się u niej, ma znaczenie prawne?
Czy powinnam zgłosić sprawę na policję, jeśli siostra nadal korzystała z mojego konta bez mojej zgody?
Jakie kroki powinnam podjąć, aby jak najlepiej chronić swoje prawa?
Obecnie na moim koncie PayPo pozostało do spłaty ponad 4 300 zł. Nie jestem w stanie samodzielnie spłacić tej kwoty. Przebywam na zwolnieniu lekarskim, mam niższe dochody, samotnie wychowuję dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności i ponoszę wysokie koszty jego terapii. Dodatkowo czeka mnie leczenie.
Chciałabym zapytać:
Czy w mojej sytuacji mogę dochodzić od siostry zwrotu całej kwoty?
Czy fakt, że wszystkie przesyłki były dostarczane na jej adres i znajdują się u niej, ma znaczenie prawne?
Czy powinnam zgłosić sprawę na policję, jeśli siostra nadal korzystała z mojego konta bez mojej zgody?
Jakie kroki powinnam podjąć, aby jak najlepiej chronić swoje prawa?