Cześć!
Jeśli jesteście zgodni co do rozwodu to pytania są ogólne dosyć, ale ich treść zawsze będzie troszkę inna, po prostu zależy od sędziego. Poniżej wypiszę Ci standardowe pytania, co do których masz taką pewność, że padną (ale niekoniecznie w takiej formie i niekoniecznie wcale wszystkie).
Jesli faktycznie macie wszystko między sobą dogadane to z mojego doświadczenia na salach powiem Ci, że takie rozwody zazwyczaj kończą się na jednym terminie.
Sąd po rozliczeniu sprawy zapyta Cię k stanowisko. Wstajesz mam napiszę, że "stanowisko takie jak w pozwie" i ewentualnie możesz streścić początkowe żądania, które masz wpisane w pozwie.
Później sąd pyta stronę przeciwną (w tym wypadku męża), jakie z kolei jest jego stanowisko. Jeśli wniósł odpowiedź na pozew, zapoznałaś się z nią to mąż może się ograniczyć do potwierdzenia, że stanowisko jak w jego odpowiedzi. Jeśli z jakichś względów nie wniósł odpowiedzi (tego nie wiem) to przychyla się do Twojego stanowiska w pozwie - podkreślam raz jeszcze - jeśli faktycznie jesteście zgodni co do każdego punktu.
Staraj się nie stresować, jak sąd mówi do Ciebie to wstajesz, wypowiedzi kieruj do mikrofonu, bo rozprawa będzie nagrywana. Nie stresuj się tym, to jest standard, jeśli Cię to w jakiś sposób stresuje to staraj się nie myśleć o tym, nie patrzeć na TV.
W sali obok sędziego będą jeszcze tzw. ławnicy. Oni z reguły nic nie mówią, tylko się przyglądają, słuchają (ale zgodnie z przepisami muszą być obecni

). Nie stresuj się tym!
Mów w miarę możliwości krótkimi zdaniami, nie przeciągaj odpowiedzi na tematy dalsze, niezwiązane z pytaniem sądu. Jeśli czegoś nie pamiętasz, to powiedz to, nie wymyślaj. Można przecież czegoś dokładnie nie pamiętać.