Była któras z Was na filmie polskim Dobry Dom?

Bardzo dużo przemocy. Tak dużo, że najpierw zszokował a potem miałam wrażenie, że się wyłączyłam na te sceny. Warto pójść bo daje do myślenia, ale jeśli chodzi o realizację, to reżyser trochę przegiął. jakby na siłę chciał szokować.
 
Warto? Prosze o subiektywną opinię.
To nie jest film z tych, które "warto" obejrzeć, bo jest na topie 🙂 Ja się mocno zastanawiałam czy pójść, bo się po prostu bałam, czy moja psychika to udźwignie. Ale poszłam, bo w DKF po filmie była rozmowa z samą Agatą Turkot, czyli odtwórczynią głównej roli. I dobrze, bo miałam czas i sposobność by przetrawić to nieco, posłuchać nie tyle opinii, co wrażeń innych. Dowiedzieć się o kulisach powstawania filmu itd. I to mi dało nieco oddechu i dystansu. Bo najgorsze, co można sobie zrobić, to pójść zobaczyć i zostać z tym samej, z myślami i doświadczeniami. Oczywiście wszystko zależy od tego jaką masz psychikę i własne doświadczenie, ale może być tak, że nie udźwigniesz i np. straumatyzujesz się ponownie 😕 Nie mniej jednak film jest genialnie zrobiony, a aktorzy zasługują na peany 👏👏👏
 
Bardzo dużo przemocy. Tak dużo, że najpierw zszokował a potem miałam wrażenie, że się wyłączyłam na te sceny. Warto pójść bo daje do myślenia, ale jeśli chodzi o realizację, to reżyser trochę przegiął. jakby na siłę chciał szokować.
To trochę w stylu Smarzowskiego, on tak już ma. Też miałam (i mam poniekąd) takie wrażenie, czy aby to wszystko nie za dużo dla jednej osoby, w jednym domu, tyle "wrażeń" i tortur, czy to nie ekskalacja patologii. Ale byłam na spotkaniu z aktorką, która przygotowując się do roli, spotykała się z kobietami doświadczonymi traumą, i słyszała od nich, że niestety bywa jeszcze okrutniej w życiu 😪
 
Wyszłam roztrzęsiona. Nie wiedziałam co myśleć, ani czy ten film mi się podobał czy nie. Film mówi przede wszystkim jedno NIGDY NIE WIESZ, CO DZIEJE SIE W CZYIMŚ ŻYCIU, więc nie oceniaj, wspieraj i bądź. Z jednej strony ilość scen makabrycznych była taka nachalna, że wiadome było że ma to być chwyt i wywoływac ma kontrowersje. Z drugiej, bez tego film by był kolejnym filmem o przemocy i nie byłoby tak żywej dyskusji na ten temat. Ogólnie jestem na TAK -- każda kobieta powinna ten film zobaczyć.
 
Byłam w poniedziałek, i szczerze powiedziawszy cieszy mnie, że wreszcie został ruszony ten problemu- który tak naprawdę tkwi od dawna w rodzinach. Seans bez gadania, chichotów, chipsów itd...pelen ciszy głuchej - zaciśniętych dłoni, łez i "góla "w gardle . Doskonale ukazuje w jakiej desperacji znajdują się ofiary przemocy -każdej - jak ciężko wyjść z błędnego koła i szukać pomocy. Polecam- choć film nie dla każdego.
 
Byłam na sensie z mężem. Ja poruszona i nie wiedziałam co powiedzieć. ON napisał potem na grupie do naszych znajomych: "Największym problemem jest to, że Smarzowski nie sprawia wrażenia, jakby naprawdę zależało mu na pogłębionym ujęciu trudnego tematu. Przemoc domowa jest dla niego jedynie pretekstem do inscenizowania brutalnych efektownych scen w celu zyskania rozgłosu i szokowania publiczności. Obleśny typ". Po dwóch dniach od obejrzenia przemyślałam i zgadzam się z mężem.
 
Powrót
Góra