
Jesień – świetny czas na zabiegi! Kosmetolog wyjaśnia, jak zadbać o cerę.
Koniec lata to czas, kiedy wiele kobiet spogląda w lustro z zadowoleniem. Delikatnie opalona twarz wydaje się zdrowsza, bardziej promienna i wypoczęta. Opalenizna maskuje drobne niedoskonałości, optycznie wyrównuje koloryt i sprawia, że często rezygnujemy z makijażu. Mamy wrażenie, że skóra po wakacjach wygląda lepiej niż kiedykolwiek. Niestety, ten obraz może być złudny. To, co odbieramy jako zdrowy, wakacyjny wygląd, jest w rzeczywistości reakcją obronną skóry na promieniowanie UV. Pod opalenizną mogą kryć się skutki intensywnej ekspozycji na słońce, które zaczynamy dostrzegać dopiero kilka tygodni po zakończeniu wakacji. Słońce nie jest zresztą jedynym wyzwaniem. Wysoka temperatura, wiatr, słona woda morska, chlorowana woda w basenie, klimatyzacja, częstsze podróże oraz zmiana codziennych nawyków pielęgnacyjnych również mogą wpływać na kondycję skóry. Dlatego początek jesieni jest jednym z najlepszych momentów, aby przyjrzeć się jej znacznie dokładniej.
Co kryje się pod piękną opalenizną?
Promieniowanie UV jest jednym z najważniejszych zewnętrznych czynników odpowiedzialnych za przedwczesne starzenie się skóry. Wielokrotna ekspozycja na słońce sprzyja powstawaniu stresu oksydacyjnego i stopniowo wpływa na struktury odpowiedzialne za jędrność, elastyczność i prawidłowe funkcjonowanie skóry. Po lecie możemy więc obserwować nie tylko przesuszenie. Skóra staje się mniej sprężysta, bardziej szorstka i matowa. Zaczynamy zauważać drobne zmarszczki, które wcześniej nie były tak widoczne. U niektórych osób pojawiają się również przebarwienia lub istniejące zmiany pigmentacyjne stają się wyraźniejsze. Opalenizna przez pewien czas potrafi skutecznie je maskować. Dopiero, kiedy zaczyna blednąć, widzimy nierównomierny koloryt i miejsca, w których melanina została rozmieszczona nierównomiernie Właśnie dlatego jesienią tak często pojawia się wrażenie, że przez całe wakacje skóra wyglądała świetnie, a później nagle coś się z nią stało. Najczęściej nie stało się to nagle. Zmiany powstawały stopniowo, a opalenizna przez pewien czas nie pozwalała ich zauważyć.
Odwodnienie – jeden z najczęstszych problemów po wakacjach
Skóra po lecie bardzo często jest odwodniona. Może dotyczyć to również osób posiadających cerę tłustą lub mieszaną. Odwodnienie i suchość nie są bowiem tym samym. Skóra sucha związana jest przede wszystkim z niedoborem lipidów, natomiast odwodniona – z niewystarczającą ilością wody. Dlatego nawet skóra, która w ciągu dnia intensywnie się przetłuszcza, może jednocześnie być napięta, szorstka i pozbawiona komfortu. Jeżeli dodatkowo dochodzi do osłabienia bariery hydrolipidowej, skóra staje się bardziej podatna na działanie czynników zewnętrznych. Może reagować pieczeniem, zaczerwienieniem, uczuciem
ściągnięcia czy nadmierną wrażliwością na kosmetyki, które wcześniej były bardzo dobrze tolerowane.
I właśnie tutaj zaczyna się jeden z częstszych błędów w pielęgnacji po lecie. Widząc szorstką, poszarzałą skórę, chcemy jak najszybciej ją „oczyścić” i złuszczyć. Sięgamy po peelingi, mocne kwasy lub retinol. Tymczasem czasami pierwszym krokiem wcale nie powinno być złuszczanie, lecz uspokojenie skóry, intensywne nawilżenie i odbudowa jej bariery ochronnej.
Najpierw diagnoza, później terapia
Nie istnieje jeden uniwersalny zabieg „na skórę po lecie”. To bardzo ważne, ponieważ każda skóra może zakończyć wakacje w zupełnie innej kondycji. Jedna będzie przede wszystkim odwodniona. Druga będzie wymagała pracy nad przebarwieniami. U kolejnej osoby największym problemem okaże się utrata jędrności, pogłębienie zmarszczek lub zaostrzenie zmian naczyniowych. Jeszcze inna będzie potrzebowała przede wszystkim wyciszenia i odbudowy bariery ochronnej. Dlatego świadoma pielęgnacja powinna rozpoczynać się od diagnozy skóry, a nie od wyboru zabiegu. Kosmetolog podczas konsultacji może ocenić między innymi poziom nawilżenia i natłuszczenia, strukturę skóry, jej reaktywność, obecność przebarwień, zmian naczyniowych i oznak fotostarzenia. Istotny jest również wywiad dotyczący pielęgnacji domowej, ekspozycji na słońce, stosowanych preparatów oraz dotychczas wykonywanych zabiegów. Dopiero po zebraniu tych informacji można zaplanować terapię.
Kwas hialuronowy – gdy skóra potrzebuje nawilżenia
Jednym ze składników szczególnie kojarzonych z regeneracją i nawilżeniem jest kwas hialuronowy. Posiada on zdolność wiązania wody i jest naturalnie obecny w organizmie. W kosmetologii wykorzystuje się go w różnego rodzaju preparatach i procedurach mających na celu poprawę nawilżenia, elastyczności oraz komfortu skóry. Może być składnikiem profesjonalnych zabiegów pielęgnacyjnych, preparatów do mezoterapii czy codziennej pielęgnacji domowej. Warto jednak podkreślić, że zabiegi rewitalizujące z wykorzystaniem kwasu hialuronowego nie są tym samym co wypełnianie zmarszczek czy modelowanie twarzy usieciowanym kwasem hialuronowym. Cel i sposób działania tych procedur są inne. W przypadku skóry odwodnionej po lecie najważniejsza jest przede wszystkim poprawa jej jakości i zdolności do utrzymywania odpowiedniego poziomu nawodnienia.
Retinol – jesienny sprzymierzeniec skóry
Jesień bardzo często kojarzymy również z rozpoczęciem terapii retinolem. Nie bez powodu. Retinol jest jednym z najlepiej poznanych składników wykorzystywanych w pielęgnacji skóry z oznakami starzenia. Może wspierać procesy odnowy, poprawę struktury i kolorytu skóry oraz redukcję widoczności drobnych zmarszczek. Może być również elementem pielęgnacji skóry z oznakami fotostarzenia i nierówną pigmentacją. Jednocześnie retinol wymaga rozsądnego wprowadzania. Jeżeli po wakacjach skóra jest mocno przesuszona, zaczerwieniona i reaktywna, rozpoczęcie intensywnej kuracji może pogłębić podrażnienie. Dlatego czasami przez pierwsze tygodnie należy skoncentrować się na odbudowie bariery ochronnej, a dopiero później stopniowo wprowadzać retinol. Nie chodzi o to, aby zastosować jak najwyższe stężenie. Chodzi o to, aby znaleźć stężenie i częstotliwość, które dana skóra jest w stanie dobrze tolerować.
Kwasy – dobór ma znaczenie
Jesień jest również okresem, w którym częściej sięgamy po kwasy stosowane w kosmetologii. I tutaj ogromne znaczenie ma odpowiedni dobór preparatu. Kwas migdałowy może być wykorzystywany przy nierównym kolorycie i skórze skłonnej do niedoskonałości. Kwas mlekowy oprócz działania złuszczającego może wspierać nawilżenie. Kwas glikolowy znajduje zastosowanie w terapiach ukierunkowanych na strukturę skóry i oznaki fotostarzenia. W przypadku cer delikatniejszych można rozważyć łagodniejsze kwasy PHA, natomiast przy przebarwieniach stosuje się również terapie zawierające składniki wpływające na proces powstawania pigmentu. Nie oznacza to jednak, że jesienią można bez ograniczeń stosować wszystkie kwasy.
Rodzaj substancji, jej stężenie, pH, częstotliwość zabiegów oraz łączenie z innymi składnikami aktywnymi powinny być dostosowane do konkretnej skóry.
Mezoterapia i mikronakłuwanie
Kolejną możliwością regeneracji skóry po lecie jest mezoterapia, której charakter zależy przede wszystkim od zastosowanego preparatu. W zależności od potrzeb może być ukierunkowana na nawilżenie, rewitalizację i poprawę ogólnej kondycji skóry.
W terapii skóry z oznakami fotostarzenia, utratą jędrności czy nierówną strukturą można również rozważyć mikronakłuwanie. Kontrolowane mikrouszkodzenia uruchamiają naturalne procesy naprawcze skóry, dlatego zabiegi te są wykorzystywane między innymi w terapiach poprawiających jej strukturę i jakość. Nie są jednak rozwiązaniem dla każdej osoby i na każdym etapie. Skóra przed rozpoczęciem intensywniejszych procedur powinna być odpowiednio przygotowana, a wszelkie przeciwwskazania muszą zostać wykluczone.
Czasami mniej znaczy więcej
Po wakacjach często chcemy bardzo szybko naprawić wszystko naraz: przebarwienia, zmarszczki, suchość i utratę jędrności. Tymczasem skóra potrzebuje czasu. Dobry plan kosmetologiczny może składać się z kilku etapów. Najpierw odbudowa bariery hydrolipidowej i przywrócenie odpowiedniego nawilżenia. Następnie delikatna eksfoliacja i wyrównywanie kolorytu. Dopiero później bardziej intensywna stymulacja i terapie ukierunkowane na konkretne problemy. Takie podejście pozwala pracować ze skórą w sposób przemyślany, zamiast przeciążać ją wieloma intensywnymi bodźcami jednocześnie.
Nie zapominajmy o pielęgnacji domowej
Profesjonalne zabiegi są tylko jednym z elementów dbania o skórę. Ogromne znaczenie ma to, co robimy z nią każdego dnia. Delikatne oczyszczanie, prawidłowe nawilżanie, składniki wspierające odbudowę bariery hydrolipidowej, antyoksydanty oraz konsekwentna ochrona przeciwsłoneczna powinny stanowić podstawę pielęgnacji również jesienią. To szczególnie ważne podczas stosowania retinolu, kwasów czy wykonywania profesjonalnych terapii kosmetologicznych. Ochrona przeciwsłoneczna nie kończy się wraz z wakacjami.
Jesień – najlepszy moment, aby naprawdę poznać swoją skórę
Być może najważniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla skóry po lecie, jest przestać patrzeć na nią wyłącznie przez pryzmat tego, czy wygląda „ładnie” lub „źle”. Skóra wysyła nam informacje. Suchość, szorstkość, przebarwienia, nadmierna wrażliwość czy nagle bardziej widoczne zmarszczki nie są jedynie defektami estetycznymi, które trzeba natychmiast zamaskować. Są sygnałami jej aktualnej kondycji. Dlatego warto skorzystać z pomocy kosmetologa, który nie tylko zaproponuje konkretny zabieg, ale przede wszystkim oceni skórę, określi jej potrzeby i zaplanuje kolejne etapy pielęgnacji. Profesjonalna kosmetologia nie powinna polegać na wykonywaniu przypadkowych, modnych zabiegów. Powinna być świadomym procesem – od diagnozy, przez przygotowanie skóry i odpowiednio dobrane procedury, aż po pielęgnację domową i ocenę uzyskanych rezultatów.
Jeżeli więc po lecie zauważasz, że Twoja skóra straciła blask, jest bardziej sucha, szorstka lub wrażliwa, pojawiły się przebarwienia, nierówny koloryt albo bardziej widoczne zmarszczki – warto potraktować to jako sygnał, aby przyjrzeć się jej bliżej. Być może potrzebuje przede wszystkim odbudowy i nawilżenia. Wtedy dobrym rozwiązaniem będzie terapia wykorzystująca kwas hialuronowy. W innym przypadku odpowiednio zaplanowane wprowadzenie retinolu, kwasów, mezoterapii czy mikronakłuwania może stać się kolejnym etapem pracy nad jej kondycją.
Jesień to doskonały moment, by zadbać o kondycję skóry po lecie. Mniejsza ekspozycja na słońce i niższe temperatury sprzyjają wielu zabiegom kosmetycznym oraz intensywnej regeneracji. Nie ma jednak jednej uniwersalnej recepty na piękną i zdrową skórę. Są za to:
- trafna diagnoza
- indywidualnie dobrany plan działania
- konsekwencja w pielęgnacji
To właśnie połączenie tych trzech elementów pozwala osiągnąć najlepsze i długotrwałe efekty. Bo profesjonalna troska o cerę nie powinna być działaniem sezonowym, ani sprowadzać się do jednorazowego zabiegu. Zdrowa, zadbana skóra to efekt świadomego postępowania, które odpowiada na jej potrzeby i jednocześnie wspiera prawidłowe funkcjonowanie przez cały rok.

Masz pytania do Ekspertki? Zadaj je na Forum KwmK (odpowiedzi udzielane są bezpłatnie).
Brawo Magda!