Wypłata odszkodowania za remont łazienki

  • Autor wątku Autor wątku xbvit
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dzień dobry :)
Końcem zeszłego roku wspólnota wymieniała u mnie piony przez co mam skutą i uszkodzona łazienkę.
Ubezpieczyciel wspólnoty wypłacił mi za ten caly remont 1000zł.
Czy mogę dochodzić większej wypłaty? Póki co czekam na kosztorys od firmy, żeby móc się odwołać, ale ubezpieczyciel chce mi oddać za 1/3 uszkodzonego sufitu podwieszanego i tylko płytki które skuł. Te płytki mają 30 lat, nie produkują już takich w związku z powyższym czeka mnie tak naprawdę remont generalny wraz z tym sufitem i kuciem wszystkiego.
Proszę o pomoc jakaś mądra głowę, czy jest sens walczyć o swoje prawa?
 
Tak, jest sens walczyć – i to jak najbardziej.
W opisanej sytuacji ma Pani prawo dochodzić pełnego odszkodowania, a nie jedynie symbolicznej kwoty 1000 zł.
Po pierwsze, odpowiedzialność wspólnoty (a w praktyce jej ubezpieczyciela) obejmuje przywrócenie lokalu do stanu sprzed szkody, a nie wyłącznie zapłatę za „dokładnie te elementy, które zostały skute”. Jeżeli wymiana pionów doprowadziła do zniszczenia łazienki, to szkoda obejmuje całość robót niezbędnych do realnego odtworzenia jej funkcjonalności i estetyki.
Po drugie, bardzo istotna jest kwestia braku dostępności identycznych płytek. Jeżeli nie da się odtworzyć fragmentu okładziny w sposób jednolity (bo płytek nie ma na rynku), to w orzecznictwie i praktyce likwidacji szkód przyjmuje się, że konieczna jest wymiana większego zakresu okładziny, nawet całości, a nie tylko „miejsca kucia”. To samo dotyczy sufitu podwieszanego – jeśli jego częściowa naprawa prowadziłaby do widocznych różnic lub obniżenia standardu, odszkodowanie powinno obejmować całość prac.
Po trzecie, argument, że elementy mają 30 lat, nie zamyka drogi do wyższego odszkodowania. Zużycie techniczne nie oznacza, że poszkodowany ma zostać z lokalem w gorszym stanie niż przed szkodą. Odszkodowanie ma kompensować szkodę, a nie prowadzić do „łatania” jej najtańszym możliwym kosztem.
Co zrobić praktycznie? Poczekać na kosztorys firmy remontowej, złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela, załączając kosztorys i wskazując, że brak dostępności materiałów uniemożliwia naprawę częściową, wyraźnie zaznaczyć, że domaga się Pani przywrócenia łazienki do stanu sprzed szkody, a nie jedynie punktowych napraw.
Jeżeli ubezpieczyciel odmówi – kolejnym krokiem może być: reklamacja, interwencja Rzecznika Finansowego, a w ostateczności dochodzenie roszczeń na drodze sądowej (przeciwko wspólnocie lub jej ubezpieczycielowi).
 
Powrót
Góra