Mieszkanie

Hej!

za jakieś 2/3 lata chcemy z Partnerem kupić mieszkanie na kredyt. Fajnie byłoby zostać w Kielcach, ale ceny na naszym rynku to śmiech na sali i zgrzytanie zębami, nie wiem czy jest sens ładować się tutaj.
Pracujemy zdalnie, zatrudnieni w Krakowskiej korporacji więc nie ma tragedii, bo razem wyciągamy te 15 tysięcy na czysto, ale jak coś pójdzie nie tak, zostaniemy z kredytem w mieścinie gdzie nie ma opcji na fajną pracę jeszcze w takich pieniądzach. O zdalne też już coraz ciężej i większośc firm ma już hybryde.

Nie mam pojęcia co robić, boję się, ale jednak trzeba zacząć myśleć o swoich kątach.
Jak wygląda u was kwestia zarobków i mieszkania na kredyt? Może ktoś tu był w takiej sytuacji?
 
Powrót
Góra