Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
Jednoosobowa działalność gospodarcza a planowanie ciąży
Hej! Potrzebuję porady. Jestem już po 30tce i planuję ciąże. Od ponad 2 lat prowadzę jdg w formie B2B. Zarobki nie są spektakularne, a od maja przechodzę na duży ZUS. Chciałabym zabezpieczyć się na czas ciąży i macierzyństwa. Obecnie opłacam preferencyjne składki ZUS. Wiem, że zasiłek jest wyliczany na podstawie ostatnich 12 miesięcy. Nawet jeśli będę opłacała duży ZUS przez 12 miesięcy to zasiłek będzie niewielki. Jak to zrobić, by nie martwić się o finanse podczas zasiłku macierzyńskiego ale też nie narazić na kontrolę ZUS gdybym chciała podnieśc podstawę. Jak to zrobić mądrze? Czy tak się w ogóle da? Będę wdzięczna za poradę
Jeśli prowadzisz JDG i chcesz zabezpieczyć się finansowo na czas ciąży i macierzyństwa, to niestety trzeba powiedzieć wprost: nie ma „sprytnego” sposobu bez kosztów i bez ryzyka kontroli ZUS.
Zasiłek chorobowy i macierzyński z JDG liczony jest ze średniej podstawy składek z ostatnich 12 miesięcy, w których była opłacana składka chorobowa. Podniesienie podstawy „na chwilę” (np. tuż przed ciążą) bardzo często kończy się kontrolą ZUS i obniżeniem podstawy decyzją.
Jeśli chcesz to zrobić bezpiecznie:
możesz stopniowo podnosić podstawę składek i utrzymywać ją co najmniej 12 miesięcy — przy realnych, stabilnych przychodach,
albo rozważyć umowę o pracę (choćby na część etatu) — ZUS znacznie rzadziej kwestionuje etat niż wysoką podstawę w JDG, co nie oznacza że kontrolę się nie zdarzaj, tym bardziej jak nagle robisz coś, czego dotąd nie robiłaś i co jest całkowicie odmienne od Twojego dotychczasowego doświadczenia zawodowego czy wykształcenia.
Jeżeli ciąża może się zdarzyć szybciej, niż za rok, często rozsądniejsze jest zaakceptowanie niższego zasiłku i zabezpieczenie się oszczędnościami, zamiast ryzykować spór z ZUS.
Podsumowując: da się to zrobić legalnie, ale tylko z wyprzedzeniem i konsekwencją. Bezpiecznych „skrótów” tu po prostu nie ma.