Jedno z Kieleckich osiedli, nieważne jakie. Koleś jest handlarzem samochodów, brakuje miejsc parkingowych a on zawala cała ulicę przed blokiem swoim towarem. Parkuje tak czasem 5 samochodów. Wkurza mnie to bo ja i normalny mieszkaniec nie ma jak zaparkować. Czy on nie powinien mieć do prowadzenia swojej działalności innego miejsca? Opłacić parkingu jakiegoś a nie zabierać nam miejsca parkingowe? Co z tym radzicie zrobić?