Stoisz w kuchni z kubkiem herbaty. Ktoś bliski mówi coś, co jeszcze kilka lat temu w ogóle by Cię nie ruszyło. A Tobie w jednej chwili robi się gorąco. Słowa, które masz na końcu języka, są o trzy numery za duże na to, co się właśnie wydarzyło. Wiesz to. I mówisz, mimo wszystko. Albo nie mówisz...