Nie, nie chodzi o nawiedzony dom — chodzi o strych nieuporządkowany, zawalony przypadkowymi rzeczami, do którego nie chce się wchodzić.
Dlaczego właśnie strych?
Strych to często duża, ale niedoceniana przestrzeń. Trafiają tam:
rzeczy, których „może kiedyś użyjemy” tzw. ,,przydasie"
ozdoby...