Jak w temacie. Mam 37 lat, jestem po rozwodzie, dzieci brak, dobrej pracy też. Kilkanaście lat temu kończyłam studia które wybrałam z braku laku. Byłam zakochana, ale po 5 latach starań o dziecko mój mąż miał dosyć jak to nazwał "króliczej prokreacyjnej kopulacji z kłodą" i znalazł sobie 20...