Współżycie małżonków a oddalenie pozwu o rozwód.

Czy to, że małżonkowie po rozstaniu nadal sporadycznie współżyją, może być podstawą do oddalenia pozwu o rozwód? Jak sądy oceniają takie sytuacje w kontekście trwałego i zupełnego rozkładu pożycia?
 
Tak, to może to być powód, że są oddali pozew o rozwód, ale nie musi. Wszystko zależy jednak (jak zwykle) od kontekstu. Już tutaj na początku powiem, że nie polecam i nie radzę utrzymywać takich kontaktów z (jeszcze) mężem, aby nie narażać się na nieprzyjemności i zdziwienie, że jest ryzyko niedostania rozwodu.
Po kolei:
Podstawą rozwodu musi być zupełny i trwały rozkład pożycia w postaci jednoczesnego i nieodwracalnego zerwania więzi emocjonalnej, fizycznej i gospodarczej.
Sąd ocenia całość relacji. Jeżeli takie pożycie między małżonkami istnieje, to może to być poczytane tak, że te więzi między wami istnieją.
Teoria swoje - praktyka swoje. Możesz przeczytać w internecie, że sporadyczne kontakty seksualne nie wpłyną na decyzję sądu o rozwodzie, ale praktycy (w tym ja) powiedzą Ci, żeby powstrzymać się od seksu.
Atmosfera w sądzie sprzyja temu, aby po prostu mówić prawdę, więc jeśli zapomnicie się i szczerze przyznacie się, że sypiacie ze sobą i z jaką częstotliwością to sąd może np. postępowanie zawiesić, bo uzna, że istnieją rokowania na przyszłość dla waszego małżeństwa. Miałam jedną taką sytuację (mam nadzieję, że jedyną), że z powodu o wiele bardziej błahego sąd oddalił powództwo o rozwód.

Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś dalsze pytania albo będziesz potrzebowała wyjaśnienia co do jakiejś kwestii to pytaj śmiało :)
 
Powrót
Góra