Dzień dobry,
Będę wdzięczna za pomoc. Sytuacja wygląda następująco:
Od lat pobieram alimenty z funduszu alimentacyjnego. Ojciec dziecka nie płacił, nie mamy żadnego kontaktu. Jest pozbawiony władzy rodzicielskiej. Od pewno czasu sprawy zostają umorzone, zapewne z powodu wpłat dłużnika. Dług przekroczył kwotę 100 000 zl.
Od następnego miesiąca podejmuję pracę na pełen etat, przekroczę zatem znacznie próg dochodowy, który uniemożliwi pobieranie W dalszym ciągu alimentów z Funduszu.
Czy od tego momentu zostaję "z niczym"? Czy są jakieś możliwości uzyskania należności od ojca dziecka, czy też całość w pierwszej kolejności trafia na pokrycie długów względem Funduszu?
Będę wdzięczna za pomoc. Sytuacja wygląda następująco:
Od lat pobieram alimenty z funduszu alimentacyjnego. Ojciec dziecka nie płacił, nie mamy żadnego kontaktu. Jest pozbawiony władzy rodzicielskiej. Od pewno czasu sprawy zostają umorzone, zapewne z powodu wpłat dłużnika. Dług przekroczył kwotę 100 000 zl.
Od następnego miesiąca podejmuję pracę na pełen etat, przekroczę zatem znacznie próg dochodowy, który uniemożliwi pobieranie W dalszym ciągu alimentów z Funduszu.
Czy od tego momentu zostaję "z niczym"? Czy są jakieś możliwości uzyskania należności od ojca dziecka, czy też całość w pierwszej kolejności trafia na pokrycie długów względem Funduszu?