Dzień dobry, mam trochę złożone pytanie. Jestem mamą 12-letniej dziewczynki.
Moja córka chodzi do 6 klasy szkoły podstawowej. Od kilku miesięcy zgłasza, że jest wyśmiewana i obgadywana, dziexi podrzucaja jej przymre liściki. Zgłosiłam problem wychowawcy i dyrektorowi, ale szkoła nie podjęła żadnych formalnych działań (nie powiadomiono pedagoga ani psychologa). W międzyczasie pogorszyły się wyniki w nauce córki i nie chce chodzić do szkoły.
Moje pytanie: Czy w takiej sytuacji szkoła narusza obowiązki wynikające z prawa oświatowego?
Jakie konkretne działania powinna podjąć szkoła po zgłoszeniu przeze mnie problemu?
Czy mogę domagać się interwencji kuratorium lub innych instytucji, i na jakiej podstawie?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz.
Moja córka chodzi do 6 klasy szkoły podstawowej. Od kilku miesięcy zgłasza, że jest wyśmiewana i obgadywana, dziexi podrzucaja jej przymre liściki. Zgłosiłam problem wychowawcy i dyrektorowi, ale szkoła nie podjęła żadnych formalnych działań (nie powiadomiono pedagoga ani psychologa). W międzyczasie pogorszyły się wyniki w nauce córki i nie chce chodzić do szkoły.
Moje pytanie: Czy w takiej sytuacji szkoła narusza obowiązki wynikające z prawa oświatowego?
Jakie konkretne działania powinna podjąć szkoła po zgłoszeniu przeze mnie problemu?
Czy mogę domagać się interwencji kuratorium lub innych instytucji, i na jakiej podstawie?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz.