W świetle prawa stosunek powinowactwa (czyli relacja z teściami) powstaje z chwilą zawarcia małżeństwa i co do zasady nie wygasa wskutek rozwodu. To oznacza, że formalnie nadal jest Pani powinowatą swojej byłej teściowej. Dlatego w wielu przepisach (np. dotyczących przeszkód małżeńskich czy niektórych obowiązków rodzinnych) powinowactwo „trwa” mimo rozwodu.
Ale – i to jest kluczowe – w ubezpieczeniu grupowym decyduje nie Kodeks rodzinny, tylko definicje zawarte w OWU (ogólnych warunkach ubezpieczenia).
Należy sprawdzić, jak ubezpieczyciel definiuje „teściową”. Zazwyczaj są trzy warianty: brak definicji – wtedy przyjmuje się potoczne znaczenie, co może rodzić spór, definicja odwołująca się do „rodzica współmałżonka” – wtedy po rozwodzie można argumentować, że brak już współmałżonka, definicja typu „rodzic męża/żony” bez wymogu trwania małżeństwa – wtedy roszczenie jest silniejsze.
W praktyce większość towarzystw przyjmuje, że świadczenie przysługuje tylko wtedy, gdy w chwili śmierci istniało małżeństwo z dzieckiem tej osoby. Po rozwodzie często odmawiają wypłaty, argumentując, że nie jest już Pani już „żoną/mężem” ich dziecka.
Czy można próbować? Tak – jeżeli OWU nie zawiera wyraźnego ograniczenia do trwającego małżeństwa, można powołać się na fakt, że powinowactwo prawnie nie wygasa. Ale to może skończyć się reklamacją i ewentualnie Rzecznikiem Finansowym.
Dochodzenie tej kwoty, jeśli pozwala na to OWU nie jest pazernością. Składka była opłacana, ryzyko ubezpieczeniowe objęte, a ubezpieczenie to umowa. Jeśli warunki ją obejmują, ma Pani prawo do świadczenia. I zrobic z tymi pieniędzmi co Pani uważa za słuszne, bez tłumaczenia sie komukolwiek.
Podsumowując:
– prawnorodzinne powinowactwo po rozwodzie co do zasady trwa,
– ale kluczowe jest, jak OWU definiuje „teściową”,
– bez wglądu w warunki ubezpieczenia nie da się dać odpowiedzi na 100%.